Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Poznaj bliżej Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu:





Opinie o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu to strona rzetelnych opinii oraz informacje o placówkach ochrony zdrowia.
Zachęcamy Ciebie do zostawienia swojej opinii o tym miejscu w komentarzach na dole tej strony.
Swoją rzetelną i prawdziwą opinią pomożesz rozwijać się tej placówce medycznej, przychodni medycznej, szpitalowi wyeliminować błędy ale także możesz pomóc i utwierdzić praujący tam personel, że twoja wizyta była poprawna. Pamiętaj, wszyscy doceniają miłe słowa oraz konstruktywną krytykę. Obie wypowiedzi wspierają rozwój Polskiej Służby Zdrowia.

Ocena Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu





Jeśli zwykłe informacje o szpitalu/ przychodni Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu nie wystarczają Ci, a sponsorowane artykuły na innych stronach nie przemawiają do Ciebie to sprawdź prawdziwe opinie i przeczytaj historie o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu z pierwszej ręki

Najnowsze historie o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu
Mój mąż też tam zmarł ,zabrali go żeby mu pomóc ,a po 5 godz .na SOR dostałam informację że nie zyje ,miał tylko 59 lat.

o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Pani ordynator oiomu z podejściem do pacjenta i rodziny sprawdziła by się świetnie w kostnicy… to nie jest miejsce dla tej kobiety.

o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Mój ojciec trafił na SOR z ciężkim oddechem. To dziadostwo przez pięć godzin nie zrobiło nic podali mu tylko maskę z tlenem i czekali na transport do szpitala na wolice, gdzie też nie reanimują starszych osób (66lat). Pięć godzin spędzo… [przeczytaj całą opinię]

o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Porażka!!!! Pacjenta odsyła się z tzw kwitkiem i każe czekać 3 tygodnie na przyjęcie na oddział (neurologia). Dodam, że pacjent zgłasza nasilające się objawy choroby lub proponuje znalezienie miejsca w szybszym terminie w innym szpitalu ….. [przeczytaj całą opinię]

o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Miałam przyjemność znaleźć się na SORze w szpitalu z wielkim bólem nogi. Zostałam zbadana przez specjalistę chirurgi ogólnej, który stwierdził, że nie mam zakrzepów i odesłał mnie do domu, a ja wyłam z bólu i nie mogłam zrobić kro… [przeczytaj całą opinię]

o Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Zachęcamy do pisania swoich historii o przychodni/ szpitalu.
Napisz swoja opinię i daj możliwość przeczytania jej innym by mogli poznać prawdę

Przeczytaj wszystkie opinie naszych użytkowników


Dane szpitala / przychodni





Zapoznaj się z podstawowymi danymi adresowymi Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Znajdź łatwo na mapie ale również zachęcamy do telefonicznego kontaktu na nr telefonu do Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu by umówić się na wizytę lub przyjęcie


Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Ulica: Poznanska 79
62-800 Kalisz, wielkopolska





Napisz swoją opinię/ podziel się wrażeniam z wizyty.
Przejdź na dół strony i napisz.

Wszystkie opinie na forum są wyrażane przez naszych czytelników i stanowią ich subiektywne zdanie oparte na odczuciach z pobytu i leczenia w Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

6 odpowiedzi do “Kalisz, Wojewódzki Szpital Zespolony Im. Ludwika Perzyny w Kaliszu”

  1. SZPITAL W KALISZU TO JAKAŚ POMYŁKA!!!

    To co się tam dzieje woła o pomstę do nieba!ten burdel nadaje się tylko do rozwiązania
    .
    W całym szpitalu uświadczyć lekarza to jakiś cud!
    chorych leczą pielęgniarki, chyba na conajmniej połowie oddziałów nie ma lekarzy! To niech ich zatrudnią!! co to ma znaczyć ze pielegniarka pilnuje pacjentów……
    a na tych oddziałach na których są na dyżurze to się odechciewa podejśc z jakimś pytaniem- ojciec leży na chirurgii w stanie teraz bardzo ciężkim, z dnia na dzień jest coraz gorzej, poszliśmy z siostrą spytać o jego stan a lekarz z oddziału chirurgii wsykoczył na nas z gębą co w ogóle zabieramy mu czas! i że wyniki się poprawiają i że wniesie na nas skarge że mu przeszkadzamy!!!

    Odradzam leczenia się w tym syfie

  2. Miałam przyjemność znaleźć się na SORze w szpitalu z wielkim bólem nogi. Zostałam zbadana przez specjalistę chirurgi ogólnej, który stwierdził, że nie mam zakrzepów i odesłał mnie do domu, a ja wyłam z bólu i nie mogłam zrobić kroku. Nie rozumiem lekarza, który nie docieka przyczyny bólu, przecież mógł zrobić badanie Doplera, poprosić innego lekarza z innej dziedziny na konsultację, dać jakiś lek rozkurczający lub dać skierowanie PILNE do przychodni ortopedycznej, ale po co, skoro dla nich to tylko kolejny przypadek, którego najszybciej trzeba się pozbyć. Dobrze, że znalazłam pielęgniarkę, która zainteresowała się moim stanem, podpowiedziała co mam zrobić. Zrobiono mi Doplera i okazało się, że mam pod kolanem torbiel Bakera. Następnego dnia miałam już wizytę u ortopedy, który potwierdził nie tylko torbiel, ale wyciek- płyn, który przemieścił się pod kolano. Dostałam leki. Jestem wdzięczna lekarzowi w przychodni, który nie zbagatelizował mojego przypadku i pielęgniarce. Oboje nie pracują w szpitalu. Lekarze na SORze w Kaliszu, to wielka pomyłka.

  3. Porażka!!!! Pacjenta odsyła się z tzw kwitkiem i każe czekać 3 tygodnie na przyjęcie na oddział (neurologia). Dodam, że pacjent zgłasza nasilające się objawy choroby lub proponuje znalezienie miejsca w szybszym terminie w innym szpitalu ….

  4. Mój ojciec trafił na SOR z ciężkim oddechem. To dziadostwo przez pięć godzin nie zrobiło nic podali mu tylko maskę z tlenem i czekali na transport do szpitala na wolice, gdzie też nie reanimują starszych osób (66lat). Pięć godzin spędzone na kaliskim SOR, bez podania leków, bez zrobienia cokolwiek zadecydowało o tym, że ojca nie ma już wśród nas.

  5. Pani ordynator oiomu z podejściem do pacjenta i rodziny sprawdziła by się świetnie w kostnicy… to nie jest miejsce dla tej kobiety.

  6. Mój mąż też tam zmarł ,zabrali go żeby mu pomóc ,a po 5 godz .na SOR dostałam informację że nie zyje ,miał tylko 59 lat.