Warszawa-Praga Północ, Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej

--[-]



Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
Ulica: Al.solidarności 67
03-401 Warszawa-Praga Północ, mazowieckie
Jednostki należące do Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej to między innymi:
























Ocena średnia Warszawa-Praga Północ, Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej:

Warszawa-Praga Północ, Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej otrzymał ocenę średnią: 0,0
przy skali od 0 do 5,
wyliczoną z na podstawie: 2 opinii


Położenie szpitala: Warszawa



2 opinie o “Warszawa-Praga Północ, Szpital Praski P.w. Przemienienia Pańskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej”

  1. Anna

    W dniu wczorajszym pochowałam tatę. Zmarł w szpitalu praskim. Chciałabym się podzielić opinią. Na początku tata leżał na chirurgii. Złego słowa nie mogę powiedzieć. Lekarze, pielęgniarki i salowe z powołania. Ogromny szacunek dla chirurgów którzy zrobili operację i dołożyli wszelkich starań by tata żył.
    Po operacji został przeniesiony na oddział wewnętrzny. Stan zdrowia nie był dobry ale z racji wieku i ciężkiego zabiegu nikt nie wymagał cudów aczkolwiek oczekiwał ich.
    Informacje o stanie pacjenta chaotyczne, wręcz niedobrze się robiło idąc do lekarza prowadzącego. A byłam codziennie. Natomiast druga pani doktor bardzo młoda, potrafiła przekazać dokładnie w jakim stanie jest tata, wytłumaczyć wszystko pomimo że nie była lekarzem prowadzącym. To był koszmar .
    Przy odbiorze dokumentów i rzeczy, kolejny. Bieganie od sali do sali. Jedna pani drugiej pytała gdzie magazyn, szukanie klucza. Odsyłanie od budynku do budynku. Istny cyrk i ogromny ból dla rodziny. Tego nie da się opisać.
    Życzę pani doktor prowadzącej by doświadczyła takiego samego traktowania jakie ja miałam. By się zastanowiła czy nie lepiej przejść na emeryturę i oddać pałeczkę o wiele młodszym lekarzom którzy mają jakieś uczucia a nie głaz zamiast serca.

  2. Gosia

    Ja z kolei mam odwrotne doświadczenie. Leżałam na chrurgii i o mały włos nie zeszłam bo na zapalenie płuc wycieli mi zdrowy wyrostek, a potem twoerdzili ,że jest wszystko dobrze. Przeszłam na wewnętrzny i dopiero tam pani doktor przyznała, że mi tu nie pomogą i koniecznie muszę być przetransportowana do Otwocka.

Chcesz podzielić się swoją opinią??
Oceń i zostaw komentarz!

Jakość leczenia
Przyjazny personel
Warunki pobytu
Czas oczekiwania